O haśle roku 2020 pisze ks. Adam Malina, zapraszając równocześnie do codziennej lektury Pisma Świętego.

 

Wierzę, pomóż niedowiarstwu memu! Mk 9,24
Wierzę, ratuj mnie w mojej niewierze! Mk 9,24 (BE)



Jeszcze nigdy nie rozpoczynaliśmy przygody z coroczną wędrówką ze Słowem Bożym od przytoczenia dwóch wersji tłumaczenia tego samego tekstu biblijnego. Skoro jednak tekstem oryginalnym jest w tym przypadku tekst grecki, nie pozostaje nam nic innego jak szukanie jak najlepszego doboru słów, które oddadzą sens oryginału - słów zapisanych przez ewangelistę Marka. Możemy nawet przywołać jeszcze jeden przekład (z portalu egzegeza.pl), gdzie zaproponowano taką wersję: Ufam! Pomóż w mojej nieufności!

Które z nich jest najlepsze? Trudno powiedzieć, bo każde stara się oddać w krótkiej razie sens świadectwa i prośby człowieka skierowanej do Jezusa. Za każdym słowem kryje się jego znaczenie i sens, i otwiera się świat dla naszej wyobraźni na przeżywanie spotkania z Tym, który był Słowem. 

Świadectwo: wierzę, ufam. Prośba: pomóż, ratuj! Wskazanie obszaru, gdzie widzimy potrzebę pomocy: niedowiarstwo, niewiara, nieufność. 

Diagnoza została postawiona: jest nią brak zaufania do Boga, brak wiary czyli niewiara lub jej odmiany, czyli niedowierzanie, lub nieufność. Skoro jednak na początku mamy jasne świadectwo, iż wiara jednak w proszącym istnieje, to lepiej mówić o przestrzeni pomiędzy pełnią wiary i zaufania, między niedowierzaniem i brakiem wiary. Na tej osi wiary zawsze się gdzieś możemy odnaleźć. Raz bliżej obszarów dodatnich, gdzie wiara gorąca i pewna, raz gdzieś w ciemnych dolinach, nocach czarnych, gdzie wiara zimna, słaba, gasnąca… W którym miejscu możemy się odszukać, jaka jest nasza wiara?

Do tej refleksji zachęcają nas słowa hasła roku Pańskiego 2020, którymi chcemy rozpocząć lekturę kolejnego rocznika „Z Biblią na co dzień”. Jak widzimy są pełne dynamizmu, tak jak wiara, która nie jest statyczna, nie jest tylko zbiorem tez uznanych za prawdziwe, lecz odnosi się przede wszystkim do zaufania. A to zmienne bywa.

Przytoczone słowa te pochodzą z opisu uzdrowienia epileptyka, a wypowiedział je ojciec chorego młodego człowieka. Warto może dodać, że były jego bezpośrednią reakcją na wypowiedź Jezusa, który stwierdził, że wszystko jest możliwe dla wierzącego. Skoro zatem wszystko jest możliwe tam, gdzie jest wiara, to skąd tyle niewiary wokół nas? Co gorsza, w nas samych? Z jednej strony wszystko się może zdarzyć, z drugiej jednak nie wszystko jest możliwe. 

Skoro jednak czytamy te słowa, to znaczy że zrobiliśmy krok we właściwym kierunku. Wzięliśmy do ręki egzemplarz tej książki lub zainstalowaliśmy aplikację na smartfonie (na Androidzie lub pierwszy raz na iOs-ie). W ten sposób, może trochę techniczny, ale jednak bardzo realny i namacalny, daliśmy sobie możliwość, aby wiara mogła w nas zwyciężyć! Niby niewiele, ale jakie perspektywy! Nie musimy być herosami wiary, supermenami przenoszącymi góry. W sumie wystarczą małe kroki we właściwym kierunku, budzące w nas zaufanie do Boga. Otwarcie na Jego Słowo, które ma moc zmieniać rzeczywistość. Otwarcie książki, kliknięcie w aplikację, zatrzymanie się na Słowie Pańskim, spojrzenie w Jego głębie. Cyprian Kamil Norwid pisał w wierszu „Modlitwa”: „Przez wszystko do mnie przemawiałeś – Panie…”. To prawda, Duch wieje dokąd i jak chce. Ale lepszego i pewniejszego sposobu spotkania z Bogiem niż przez Jego Słowo jeszcze nie wynaleziono. On budzi ludzi do wiary i zaufania. A postawa zaufania jest kluczem do otwarcia możliwości do zmiany sytuacji, w której się znajdujemy. 

ks. Adam Malina

Fragmenty wstępu "Z Biblią na co dzień 2020", Wydawnictwo Augustana, Bielsko-Biała 2020

Zapraszamy do codziennej lektury Pisma Świętego inspirowanej fragmentami "Z Biblią na co dzień". Są one publikowane w formie ksiażkowej (zakup w Księgarni Augustana), na stronie internetowej oraz w aplikacji mobilnej (AndroidiOS).

test za: www.luteranie.pl